Anna Kańtoch

2 postów

Wiara

Wiara

Gdy zaczynamy czytać, prawie natychmiast pochłania nas typowa dla tamtych lat specyficzna przygnębiająca atmosfera. Awaria elektrowni w Czarnobylu była wówczas symbolem zgnilizny coraz bardziej pochłaniającej system realnego socjalizmu.

Niepełna nieskończoność

Autorka bierze z klasyki to, co najlepsze. Jest utajona groza, jak w “Śledztwie” Lema, gdzie niby nic strasznego się nie dzieje, a jednak czytając boimy się zgasić światło. Jest zadziwiająca pętla czasu i postaci, jak w “Atlasie chmur” Davida Mitchella”.